Ostatnie dni wywołały w mediach sporą burzę w związku z tematem puszczania w radiu większej ilości polskiej muzyki. Do tej pory stacje radiowe miały obowiązek udostępniania polskich tekstów w 33% czasu antenowego, z czego raczej nie bardzo się wywiązywały, a jeśli już to w nocnych godzinach. Wiadomo, że bardziej komercyjne są brzmienia zagraniczne, bardziej znane, ale niestety nie zawsze ambitniejsze.
Każda stacja chce się wypromować na rynku i kiedy już osiągnie odpowiedni status jak najdłużej na nim utrzymać. Jak tego dokonuje? Standardowo popadając w popową komercję i ograniczając puszczaną płytotekę. Każdy z nas, słuchając radia przy porannej kawie miał pewnie wrażenie, że modemy używane w studio zacięły się i błędnym kołem powtarzają te same, uciążliwe na dłuższą metę kawałki. To przytępia i zamiast odprężać sprawia, że mamy ochotę wcisnąć na odbiorniku off. Być "poza" nie zaś "dostępnym".
Polskie teksty naprawdę są piękne i uważam, że ustawa, nad którą pracuje Krajowa Rad Radiofonii i Telewizji jest jak najbardziej zasadna. Szlifowanie języka angielskiego kosztem często wymuskanych tekstów baby oh babyniekoniecznie musi go rozwijać. Poza tym będzie to ciekawe doświadczenie, na ile jesteśmy świadomi wartości naszych rodzimych artystów wokalnych, śpiewających w języku polskim. O ile poszerzy to polski zasób słownictwa i kto wie czy nie poskutkuje twórczymi neologizmami.
Zastanawia mnie czy i jak przesłania ważnych i ciekawych z punktu widzenia morale polskich tekstów zmienią postrzeganie polskiej muzyki. Dzisiaj pewnie niewielki krąg je ceni i analizuje, a szkoda, bo przykładowa modlitwa do Boga Ani Wyszkoni tak ciepło...wycisza. Skoro cytując jej słowa "dziś wiem, że brak mi sił" , to może warto ich poszukać w tym, co wrażliwe i dobre?
Pozostaje nadzieja, że tym razem Rząd nie pozostanie zjedzony przez komercję potwierdzoną ankietowymi preferencjami słuchaczy i postawi na swoim.
Ostatnio edytowane przez Agnieszka Walczak ; 04-07-2011 o 12:10
Ogólnie według mnie nie można określić ile jakiej muzyki ma lecieć,to bez sensu. Polska ma swoich wykonawców ale jeśli chodzi o popularną muzykę wypadają cieńko,niewiele i mało zróznicowanie. Na radiach tematycznych jak najbardziej zdało by to egzamin ale na popularnych radiach jedynie specjalnia audycja z polskimi utworami bo tak to nie zda egzaminu a radio i tak juz cierpi przez telewizje
Jak dla mnie muzyka zagraniczna może lecieć w 15%, a reszta dla muzyki polskiej. Nie to, że ja patriotka, ale muzyka zagraniczna aż takiego wrażenia nie robi. Co nie znaczy, że polska robi, ale jak już miałabym decydować to 15% na 85%. ;P